|
KOWALIK bez garażu - budowa 2011 nazwa/adres bloga:
data utworzenia:
2011-05-09
blog czyta³o: 730475
wpisów: 89
komentarzy: 146
budynek:
wolnostoj±cy, parterowy z poddaszem u¿ytkowym bez piwnicy
technologia
technologia murowana pustaki ceramiczne
miejsce budowy:
Mazowieckie
|
|
![]() Kochani ! Powiem szczerze.... KOWALIK - To jest super projekt. Nie ma żadnej niewykorzystanej powierzchni. Dom spełnia doskonale swoje funkcje. Jest wygodny, nieduży a jednocześnie przestronny. To był wybór doskonały. Wielkie brawa dla Pani architekt i dla Mój dom dla Ciebie. 5 KWIETNIA 2013 ROKU PRZEPROWADZILIŚMY SIĘ DO NOWEGO DOMU ! TO JUŻ 8 LAT ŻYCIA W KOWALIKU ! :d Zdradzę Wam tajemnicę.... Szykuję się na budowę kolejnego domu a projekt wybiorę z Mój dom dla Ciebie :D I również będę prowadzić bloga :D To doskonała zabawa. Teraz mogę powrócić do starych wpisów i powspominać dawne czasy :D Pozdrawiam wszystkich ! :) Maja Klimowicz 26.04.2021, 13:46 Bardzo cieszymy się, że dom sprawdził się nie tylko na papierze ;). To cudowne, że tak był dopasowany do Waszych potrzeb. To naprawdę wielka radość czytać taki komentarz. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się na nowe wpisy. Dziękuję. Roczny tzn wieloroczny ;) harmonogram prac: 2011 - rozpoczęcie budowy domu 2012 - wykańczanie domu 2013 - przeprowadzka 2014 - ogrodzenie 2015 - podjazd, chodniczki, wjazd - kostka, pokój dziecka
Zostało jeszcze sporo pracy.... Wykończenie pozostałych pomieszczeń na poddaszu łącznie z łazienką, barierki na balkonie, płytki na balkonie, tarasie i ganku, piękny trawnik, altana itp. itd. Gdy wykończymy górę będziemy musieli pewnie remontować dół i tak w kółko :D Dom to studnia bez dna.... Wciąż trzeba coś robić ! Więc jeśli wolisz wygodne życie w fotelu nie buduj domu !
Gość 29.10.2015, 12:52 Witam Cieszę się , że wróciłaś do prowadzenia bloga, śledziłam go z ogromną ciekawością, gdyż my również wybudowaliśmy "Kowalika" i informacji o nim w internecie jest niewiele. Zaczęliśmy budowę w marcu 2014 roku a na święta Bożego narodzenia wprowadziliśmy się :) Mieszkamy juz 10 miesięcy, ale nadal jest bardzo dużo do zrobienia:tynki, porządne ogrodzenie, kostka brukowa i druga połowa tarasu. Pozdrawiam i nadal z ciekawością będę sledziła Twoje wpisy :) Beata Witam ! :) Po długiej nieobecności postanowiłam wrócić na bloga :) Obejrzałam sobie historię mojego domu i nie wiem kiedy ten czas minął.... 4 lata od rozpoczęcia budowy, 2 lata od zamieszkania.... :) Dom spełnia swoją funkcję, jest wygodny i cieszę się, że wybrałam właśnie ten projekt... :) Od zamieszkania minęło dwa lata.... I trochę się zmieniło... W 2014 roku powstało nowe ogrodzenie. Nowe ogrodzenie ze względu na wymiary działki trochę kosztowało a i tak wybrałam najtańszą opcję... Do ogrodzenia było 35 m x 14 m x 35 m, gdzie jedno 35 m to front działki ;) Koszt 18 tys. i to w najtańszej lecz w miarę solidnej opcji. Plany były inne... Piękne murowane słupki ... Ale cena mnie wyleczyła ! Wybrałam proste przęsła, które zamówiłam... to nie przęsła z marketu... Słupki metalowe, podmurówka wymurowana a nie gotowe elementy, oraz z tyłu domu siatka, także z podmurówką. Jedyną atrakcją jest wspawana róża w furtkę i w bramę na obu skrzydłach. Brama miała być automatyczna lecz nie wystarczyło kasy. Może kiedyś to zmienię. Z ogrodzeniem miałam niemiłe przygody, łącznie z wizytą policji. Granice działki były wytyczone przez geodetę, materiał zamówiony i przywieziony, ekipa zamówiona. Prace rozpoczęły się zgodnie z planem. Słupki były już wkopane, część podmurówki wylana. Ale dzięki uprzejmości sąsiadów, którzy nawet nie graniczą z naszą działką, prace zostały wstrzymane. Przyjechała policja. Sąsiedzi twierdzili, że wgradzamy się w ich działkę i wezwali policję. Policjant doradził mi bym wezwała geodetę by jeszcze raz wymierzyć granice. Bo gorzej będzie jak będziemy musieli rozbierać ogrodzenie. W związku z tym, że chciałam mieć spokój, zrobiłam to ale prace musiałam wstrzymać na dwa tygodnie po ekipa nie mogła czekać. Okazało się, że poprzednie pomiary były trochę nieprecyzyjne... Z jednej strony wgradzaliśmy się 10 cm w działkę sąsiada, ale nie tego, który wezwał policję.... A z drugiej strony ucięto nam 1 metr naszej działki. Więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.... To co było zrobione trzeba było zniszczyć i rozpocząć prace jeszcze raz. Później okazało się, że cudowni sąsiedzi, którzy wezwali policję i wstrzymali budowę naszego ogrodzenia ale dzięki nim odzyskaliśmy nasz 1 metr... Sami wgrodzili się w działkę naszego wspólnego sąsiada o 1 metr !!!!! Później wyciągnęli rękę na zgodę ale ja nie zamierzam z nimi rozmawiać. Traktuję ich jak powietrze. Zamieszczam fotki z budowy ogrodzenia.... Jutro postaram się zamieścić fotki gotowego.
Witam ! Czekałam na Święta Bożego Narodzenia, czekałam i.... już po :( Jeszcze Sylwester i Nowy Rok i wszystko zacznie się od początku.... Miałam nadzieję na trochę śniegu i mrozu a tu prawdziwa wiosna.... Tradycyjnie jak co roku ostatnio... zima przyjdzie pewnie na Wielkanoc :) Gdy przeprowadzaliśmy się 5 kwietnia 2013 napadało dużo śniegu... Musieliśmy odśnieżać żeby wnieść meble do domu.... :) Lubię atmosferę Świąt Bożego Narodzenia, lubię czuć w domu, że są Święta.... Dlatego też ozdabiam dom na wszelkie możliwe sposoby. Lubię migające światełka na zewnątrz domu.... Nie mamy żadnych drzewek do ozdobienia na zewnątrz dlatego też w donicę po kwiatach wsadziłam choinkę... Miałam kupić choinkę w donicy, którą potem można przesadzić ale raz kupiłam taką i okazało się, że była to choinka bez korzeni, która uschła.... Niestety na choince na zewnątrz nie mogłam umieścić światełek, budując dom i rozprowadzając elektrykę nie pomyśleliśmy o kontakcie na zewnątrz domu.... i choinka przystrojona jest tylko łańcuchem. Dzięki wiosennej pogodzie ;) wrzos, który zasadziłam na jesieni doskonale rośnie i wygląda :)
Marzyłam o choince prawdziwej ale w końcu mamy sztuczną.... Obiecałam sobie, że za rok sprawimy sobie piękną, żywą choinkę... Nasza choinka wygląda tak
A tutaj kilka fotek z domku ze świątecznymi akcentami....
W wiatrołapie ustawiłam świąteczne bibeloty ;) nie zrobiłam fotki ale na plafonie przywiązałam wiszący stroik z ozdobną bombką....
Choinka stoi w centrum salonu... Jest ![]() Choinka jest sztuczna ale w wazonie na stole stoi żywa choinka ;) kilka gałązek świerkowych ustrojonych drewnianymi ozdobami.... I prezenty od dziadków dla naszego dziecka... grające i świecące Mikołaje.... :) lubi takie zabawki ;) szkoda tylko, że nie można przyciszyć melodii ;)
Uwielbiam kolor czerwony w związku z tym wszystkie serwetki na święta są w kolorze czerwonym... :) Na komodzie także świąteczne akcenty...
Na kanapie świąteczne poduszeczki ;)
W sumie w salonie mamy trzy choinki ;) i kilku Mikołajów ;)
I oczywiście w oknie nie zabrakło tzw. grudników ;) w doniczkach przypominających bombki.... w moich ulubionych kolorach w czerwieni i w złocie....
Mimo sztucznej choinki Mikołaj przyniósł nam prezenty.... ;) Mikołaj wiedział, że nie mamy jeszcze oświetlenia w gabinecie - pokoik na dole.... i przyniósł Nam taką piękną lampę ;) w kolorze zielonym.... pasującym do panujących w tym pokoju kolorów.... ;)
Mikołaj wiedział też, że zbieram aniołki, które stoją na parapecie w sypialni i przyniósł nam taką oto Anielicę do powieszenia nad łożem ;) w sypialni w pasujących kolorach... beże, brązy i biel z efektem błyszczenia ;)
Przeglądając facebooka natknęłam się na taką oto fotkę Fot. Jakub Purej - qbanez - www.qbanez.wordpress.com
i okazuje siÄ™, że do obrazu z AnielicÄ… wykorzystano wÅ‚aÅ›nie to tÅ‚o.... :) MyÅ›laÅ‚am, że jest to jakiÅ› komputerowy obrazek a okazuje siÄ™, że fotka jest prawdziwa i przedstawia opuszczony koÅ›ciół w Å»eliszowie. Jeden z najpiÄ™kniejszych i najciekawszych DolnoÅ›lÄ…skich koÅ›ciółków. Jego historia siÄ™ga przeÅ‚omu XVIII i XIX wieku. ZostaÅ‚ zniszczony i opuszczony w koÅ„cu II Wojny. Tutaj wiÄ™cej fotek: http://www.opuszczone.net/kosciolek A tutaj wiÄ™cej historii: http://wiadomosci.wp.pl/gid,15998110,kat,1342,title,Opuszczony-kosciol-w-Zeliszowie,galeria.html?ticaid=111eed Mam nadziejÄ™, że uda mi siÄ™ go zobaczyć na wÅ‚asne oczy.... :) Ciekawe miejsce na wycieczkÄ™.... Na dziÅ› THE END :) Lena_89 30.12.2013, 22:41 PiÄ™kne choinka, i piÄ™kne Å›wiÄ™ta - zwÅ‚aszcza, że na swoim! Gratulacje i najlepszego w Nowym Roku aneta_doa 02.01.2014, 15:09 Fanaberies, u mnie dokÅ‚adnie to samo - tygodnie oczekiwania na Å›wiÄ™ta i nawet nie wiem, kiedy minęły… Jeżeli chodzi o Å›nieg, jestem przekonana, że na Wielkanoc bÄ™dziemy mieli go pod dostatkiem :( Åšlicznie urzÄ…dziÅ‚aÅ› dom, bardzo Wam zazdroszczÄ™ ! CzytaÅ‚am o zdolnoÅ›ci kredytowej na domdlaciebie, trzymaj kciuki, aby nam siÄ™ wreszcie udaÅ‚o i ruszamy z budowÄ… wÅ‚asnego! Pozdrawiam Adrian 07.01.2014, 22:01 Szanowni PaÅ„stwo wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2014! Bardzo proszÄ™ o odpisanie na mój mail prywatny: adrian.swigost@gmail.com. MogÄ… mi PaÅ„stwo bardzo pomóc użyczajÄ…c pewne zdjÄ™cia PaÅ„stwa gazomierza, ale szczegóły sprawy chciaÅ‚bym przedstawić w prywatnej wiadomoÅ›ci. Z góry dziÄ™kujÄ™ i pozdrawiam. Witam ! Na zewnÄ…trz coraz chÅ‚odniej.... W niektórych rejonach już pojawiÅ‚ siÄ™ Å›nieg.... Wieczorem i rano temperatura spada już poniżej zera... Idzie zima.... LubiÄ™ zimÄ™ ale to bÄ™dzie nasza pierwsza zima w nowym domu.... Każdego wÅ‚aÅ›ciciela domku jak zwykle nurtuje jedno pytanie... Czy bÄ™dzie duży mróz i ile wyda na ogrzewanie... Jak na razie nasze rachunki za gaz sÄ… na przyzwoitym poziomie ;) zobaczymy co dalej.... W domu temperatura utrzymuje siÄ™ na poziomie okoÅ‚o 21 st. C.... Gdy spada poniżej piec uruchamia produkcjÄ™ ciepÅ‚a ;) ZauważyÅ‚am, że na dole jest cieplej niż na górze.... Góra nie jest jeszcze wykoÅ„czona, nie mamy drzwi, grzejnika w korytarzu, podłóg (jedynie duża sypialnia jest gotowa)... Mam nadziejÄ™, że to ma wpÅ‚yw na to że jest chÅ‚odniej na poddaszu.... Chociaż lepiej siÄ™ Å›pi gdy jest chÅ‚odniej.... W zwiÄ…zku ze zbliżajÄ…cÄ… siÄ™ zimÄ… chciaÅ‚am przypomnieć sobie jak piÄ™kna byÅ‚a jesieÅ„... ;) Uwielbiam kwiaty, lubiÄ™ gdy zdobiÄ… dom na zewnÄ…trz.... gdy tylko letnie przekwitÅ‚y kupiÅ‚am nastÄ™pne.... PostawiÅ‚am je w donicach na schodach wejÅ›ciowych do domu... Nie wiem czy już pisaÅ‚am ale uwielbiam wejÅ›cie do naszego domu.... :) Jest bardzo okazaÅ‚e.... Te okrÄ…gÅ‚e schody sÄ… dla mnie piÄ™kne.... Na pewno bÄ™dÄ… zmorÄ… dla glazurnika, który bÄ™dzie ukÅ‚adaÅ‚ na nich terakotÄ™ czy gres... To samo bÄ™dzie z balkonem i tarasem ;) Tak piÄ™knie byÅ‚o.... :)
Teraz został tylko wrzos... reszta już uschła...
W październiku miałam przyjemność spędzić parę dni nad morzem... Niby byłam w pracy... ale było cudownie.... :) A poza tym spędzałam tam moje XX urodziny ;) Byłam na tzw spisie z natury więc praktycznie całe dnie łaziłam od domku do domku po pięknym zalesionym terenie, w między czasie wdychałam świeże nadmorskie powietrze i.... nie uwierzycie.... zbierałam grzyby..... :) Było mnóstwo maślaków, trafiały się rydze i nawet piękne prawuski (prawdziwki)... :)
Uzbierałam w sumie dwie reklamówki grzybów.... :) Po powrocie jedliśmy i grzybki duszone i zupkę grzybową.... :) Udało mi się również połazić po plaży.... Morze jesienią jest piękne.... plaża robi się dzika.... mało ludzi, dużo mew, rybitw.... Fale wyrzucają różne skarby na plażę (można tak powiedzieć, że to skarby... śmieci brzmią mało romantycznie ;) )
Kocham morze o tej porze ;) Droga powrotna była trochę męcząca..... 500 km, około 8 h w aucie..... Liczyłam ile jeszcze km i ile godzin... Praktycznie cały dzień w drodze....
Warszawa 200 km, do domku zawsze trzeba dodać około 30 km.... Nie wiem jak to działa ale zawsze od Płońska droga zaczyna mi się strasznie dłużyć.... i tak jest za każdym razem gdy wracam znad morza... W czasie drogi udało mi się zrobić fajną foteczkę.....zrobiłam ją z jadącego auta więc musiałam robić to błyskawicznie, by widoczek nie uciekł....
Nazwałam tą fotkę "W drodze" :)
A wracając do grzybków... zobaczcie jakie cuda wyrosły na naszym podwórku.... ;) Może wyglądają ciekawie ale to są muchomory tzw. bezwstydne ;) zapewne mają taką nazwę dlatego, że wyglądem przypominają tzw. fallusa ;) I są pod ochroną... Czytałam w necie, że grzybki wydzielają śmierdzącą woń gdy się je poruszy.....I co dziwne w niektórych krajach je jedzą...
Zobaczyłam to coś z okna domu i zastanawiałam się co to może być.... Gdy podeszłam przekonałam się ;) A tutaj jeszcze krótko o tych grzybkach... :)
Dziś na tyle.... :) Jesienne wspomnienia zakończone.... Następnym razem cofnę się trochę dalej w czasie.... :) Będą letnie wspomnienia z Mazur..... :)
ARCHIWUM WPISÓW» 2021 kwiecieñ
» 2015 wrzesieñ » 2013 grudzieñ » 2013 listopad » 2013 pa¼dziernik » 2013 maj » 2013 kwiecieñ » 2013 luty » 2012 grudzieñ » 2012 listopad » 2012 pa¼dziernik » 2012 wrzesieñ » 2012 sierpieñ » 2012 lipiec » 2012 czerwiec » 2012 maj » 2012 kwiecieñ » 2012 marzec » 2012 luty » 2012 styczeñ » 2011 grudzieñ » 2011 listopad » 2011 pa¼dziernik » 2011 wrzesieñ » 2011 sierpieñ » 2011 lipiec » 2011 czerwiec » 2011 maj |
|
Serwis fanaberies.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowuj±cej i uzyskuj±cej dostêp do informacji w urz±dzeniu koñcowym u¿ytkownika (w szczególno¶ci z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyra¿ona na korzystanie z tych technologii przez fanaberies.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach zwi±zanych ze ¶wiadczeniem us³ug drog± elektroniczn± mo¿e w ka¿dym momencie zostaæ zmodyfikowana lub odwo³ana w ustawieniach przegl±darki. Wiêcej informacji znajd± Pañstwo w zak³adce Polityka dotycz±ca cookies