Zobacz nasz kanał na YouTube
KOWALIK bez garażu - budowa 2011
autor:
nazwa/adres bloga: 
data utworzenia: 
2011-05-09   blog czytało: 508421   wpisów: 88   komentarzy: 144
 
budynek: 
wolnostojący, parterowy z poddaszem użytkowym bez piwnicy
technologia 
technologia murowana pustaki ceramiczne
miejsce budowy: 
Mazowieckie
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
220
Liczba postów:
2003
Liczba komentarzy:
3066
Aktualnie zalogowanych:
0
 

ARCHIWUM

2012 wrzesień

tytuł: Schody prawie gotowe :D
13.09.2012, 12:59
 

Witam !


Wczoraj mogłam zobaczyć nasze piękne, drewniane schody.... :D dziś pojawi się także barierka....Oto schody.... :)


1_16.jpg


1a_3.jpg


2_15.jpg


4_13.jpg


3_13.jpg


Takie będą barierki... metalowo- drewniane...


5_11.jpg


6_8.jpg


Firmę od schodów znalazłam na Allegro.... :) jak prawie wszystko... ;)


Była najtańsza, ceny wahały się od 12 tys zł, poprzez 9 tys zł do 6 tys zł...


Oczywiście po sprawdzeniu wszystkiego wybrałam najtańszą ofertę -
firmę Pana Rafała, który działa na terenie Wawy.... :) siedzibę ma chyba
w Skarżysku Kamiennej....


Swoją ofertę ma na Allegro i posiada własną
stronę internetową gdzie przedstawił swoją ofertę z fotkami... dlatego
też powierzyłam mu nasze schody :D


Schody dębowe, malowane bejcą (kolor podobny do złoty dąb) i lakierowane za około 6 tys zł.


Od piątku, czyli już od jutra ekipa bierze się za podłogi... :D mozaika czeka....


klepka.jpg


Mozaikę zaproponował nam pan od tynków zewnętrznych....


Mozaika przyjechała do nas z okolic Białej Podlaskiej.... firma działa w okolicach Wawy...


Jest to mozaika jesionowa, wzór duża gwiazda....


Koszt mozaiki za metr kwadratowy to 60,00 zł - tyle co średniej klasy panele (tylko, że mozaika jest drewniana) ....  tyle samo ma kosztować robocizna, plus lakier.... Koszt naszej podłogi to około 6 tys. zł


Jeśli kogoś interesuje koszt układania (sama robocizna) glazury, terakoty i
instalacji wszystkiego w łazience oraz montaż drzwi wewnętrznych i inne
drobne prace - wyniosło nas to około 4 tys zł. 


A na zakończenie..... nasze klamki wyglądają tak.... pochodzą z "lerła merlę" z Wawy i są podobno produkcji PL. :)


klamka.jpg










 

KOMENTARZE
kesler13
14.09.2012, 14:14
Tytuł:  :)

Piękne schody i o dziwo na prawdę w fajnej cenie. Czy mogłabyś podać chociaż stronę internetową tej firmy ? Byłabym wdzięczna, bo z a jakiś czas i my będziemy walczyć ze schodami i może warto już teraz szukać wykonawcy. Pozdrawiam :)
Aneta
14.09.2012, 18:15
Tytuł:  **

hej,
fanaberio schody udały ci się naprawdę piękne :) ja też takie zamierzam mieć, chodzi mi o kolor, rewelacja.
a i jeszcze klamki są przeurocze... kurcze zanim ja tow szystko bede robiła to Ty już sobie wygodnie bedziesz tam mieszkała...
pozdrawiam
17.09.2012, 12:36
Tytuł:  Schody...

Schody z barierkami wyglądają jeszcze lepiej.... :) fotki może jutro zamieszczę... co do ceny to też byłam zaszokowana.... za same schody dębowe 5800 plus barierka 380 zł za mb.... więc wyjdzie trochę więcej niż 6 tys.... nie wiem jak ja liczyłam.... ale i tak dużo mniej w porównaniu do innych firm.... z innego drewna na pewno są tańsze.... a oto strona Pana Rafała http://schodywera.pl/.... mogę szczerze polecić jego usługi... jest słowny, dokładny, terminowy no i tani :)
20.09.2012, 07:43
Tytuł:  dzięki za namiary

sprawdzę czy w moim rejonie też robi.

pozdrawiam
Basia
Michał
21.09.2012, 19:25
Tytuł:  schody

Piękne te schody, a w razie co to można z nich też piękną jesionkę wyszykować kolor idealny - jak na ostatnią drogę
21.09.2012, 22:05
Tytuł:  Na ostatnią drogę....

O tym zastosowaniu schodów nie pomyślałam... ja preferuję sosnę... ale każdy ma swój gust...
tytuł: Nadjeżdża pan robótka ;)
11.09.2012, 09:25
 

Witam !


Niebawem (około 9.30) :) do naszego domu dojadą elementy do obudowy schodów wewnętrznych.... jak już wspominałam będą dębowe, lakierowane na wysoki połysk....


Niektórzy mówią, że dąb to brzydkie, zimne drewno, że powinnam wybrać jesionowe....


Jesionowa będzie klepka w salonie, w pokoiku i w części korytarza... już czeka na ułożenie....


No i teraz mam problem bo nie wiem jak te dwa drewna będą wyglądały razem... przedtem o tym nie myślałam, teraz mam pewne obawy.... ale co tam.... mam nadzieję, że będzie ok...


We wcześniejszych wpisach planowałam jak mniej więcej będą wyglądały poszczególne pomieszczenia.... Jak na razie zgadza się kuchnia...nawet meble są podobne...


W małym pokoiku będzie urzędował mój synek, w części salonu będzie na razie sypialnia.... więc niezgodnie z wcześniejszym projektem... ale tylko do czasu aż wykończymy górę.... co mam nadzieję nastąpi w następnym roku....


Jak na razie w naszym domu dominują brązy i odcienie miodowo złoto beżowe :)


Zakupiliśmy już oświetlenie do łazienki, kuchni, salonu i korytarza... czeka na montaż.... ale zrobimy to po lakierowaniu i cyklinowaniu podłogi, no i po pomalowaniu kolorem ścian.... no i oczywiście montaż kontaktów i włączników.... 

 
 
tytuł: Jak zwykle zmiana planów...
10.09.2012, 08:30
 

Witam !


Jak zwykle nastąpiła zmiana planów... 


Facet od schodów ma być od jutra... bo coś tam coś tam...


Facet od klepki był wczoraj, przywiózł towar i ma być od piątku...


deweloper - specjalnie z małej litery, ma być dziś.... podobno już jedzie...


Zaślepki do drzwi od lodówki wciąż nie dotarły.... Zrezygnowałam z wymiany całych drzwi z uwagi na czas oczekiwania około 2 miesięcy.... Zaślepki miały być "na już"..... Czekam na nie "już" miesiąc... 


Wczoraj popatrzyłam na teren wokół naszego domu.... i trochę się zdołowałam.... czeka nas dużo pracy, żeby mieć piękny trawnik.... najpierw trzeba wyciąć gąszcz zielska i krzaków, które panoszą się praktycznie na całej działce.... wykopać cztery karpy po wielkich topolach, które rosły w linii ogrodzenia... dwie mniejsze po klonach, które rosły w planowanej bramie.... wyrównać teren  górą piachu, która mieści się na naszej działce...


W przyszłym roku musimy zabrać się za ogrodzenie.... Będzie siatka.... może od przodu zrobimy kute przęsła.... zobaczymy....


Garaż mamy na razie metalowy.... Za murowany weźmiemy się "nie wiadomo" kiedy....  Auta mogą stać "pod chmurką", gorzej, że nie mamy piwnicy, gdzie moglibyśmy trzymać różne graty...


Garaż na razie jest umiejscowiony w przyszłej bramie... musimy go przenieść w inne miejsce... mam nadzieję, że damy radę.....

 
 
tytuł: Niekończący się koniec końca...
07.09.2012, 13:48
 

Witam !


W końcu doczekaliśmy się kolejnych prac związanych z wykańczaniem domu.... 


Od poniedziałku pojawią się w naszym domu:


1. spec do schodów wewnętrznych - mają być dębowe


2. spec od drewnianej klepki - mozaiki w salonie, w pokoiku i w części korytarza - wzór gwiazda


3. deweloper, który ma dokończyć niekończące się poprawki, które podobno ma zakończyć w poniedziałek.... zobaczymy co z tego wyniknie.... mamy już dość tych poprawek....


 Wciąż czekam na informację ze centrum meblowego kiedy zamierzają coś zrobić z reklamacją drzwiczek od szafki lodówkowej... Mija już miesiąc.... i cisza.... wciąż czekam na telefon... 


Niektórzy ludzie nie rozumieją , że innym ludziom zależy na zakończeniu czegoś co jest zaczęte... Że może ktoś ma jakieś plany, zamiary i że opóźnianie prac nie wiadomo z jakiego powodu   może zirytować innych ludzi.... Wczoraj usłyszałam co mi przeszkadza, że prace nie są zakończone ??? Przecież mogę sobie robić inne prace... Co mi przeszkadza, że prace przeciągają się pół roku ??? To, że chcę w tym domu jak najszybciej zamieszkać i nie podoba mi się to, że wciąż ktoś łazi mi po domu jak już dawno powinien mi nie łazić....


Co za "długo" to nie zdrowo !!!!


Zapewne wiem co jest przyczyną tego, że deweloper nasz dom po prostu "olał".... Zaczął inne budowy, które przyniosą mu kasę... z naszego domu dostanie jeszcze jakieś nędzne trzy tysiące.... więc możemy czekać i czekać i czekać... aż w końcu dojdzie do porządnego spięcia, do którego doszło właśnie wczoraj.... Oczywiście całą sprzeczkę odchorowałam wieczorem i jeszcze dziś czuję niesmak ale cóż... trzeba być twardym a nie "miętkim"....


Czekamy do poniedziałku jak pan deweloper wywiąże się ze swojej dzisiejszej obietnicy co do rozpoczęcia prac w  poniedziałek...


Wczoraj dowiedziałam się, że się czepiam a  przecież pan dewloper wybudował mi taki piękny dom....  Ależ dziękujemy za poświęcenie...  Pan deweloper wziął za to trochę kasy więc powinien się wywiązać, pilnować, sprawdzać itp. itd..... My nie powinniśmy tracić czasu i nerwów....  Klient płaci i wymaga.... ale niestety dużo nas to kosztowało..... nie tylko kasy....


 I tak byliśmy cierpliwi, ugodowi, zgodni, dyspozycyjni, odbieraliśmy każdy telefon....


Ale niestety nasza budowa nauczyła nas tego, że jednak ludziom nie można ufać i wierzyć, trzeba pilnować swoich interesów bo nikt inny tego za nas nie zrobi, liczy się tylko kasa.... Nie można zbytnio ufać ludziom, trzeba trzymać ich na dystans i wymagać.... !!! Dotyczy to szczególnie ludzi z branży budowlanej !!!



 
 
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis fanaberies.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez fanaberies.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ