|
KOWALIK bez garażu - budowa 2011 nazwa/adres bloga:
data utworzenia:
2011-05-09
blog czyta³o: 730348
wpisów: 89
komentarzy: 146
budynek:
wolnostoj±cy, parterowy z poddaszem u¿ytkowym bez piwnicy
technologia
technologia murowana pustaki ceramiczne
miejsce budowy:
Mazowieckie
|
|
![]() ARCHIWUM2013 pa¼dziernikWitam ! ChciaÅ‚am napisać Wam jaka niezbyt miÅ‚a niespodzianka spotkaÅ‚a Nas prawie tydzieÅ„ temu... Mój mąż zauważyÅ‚, że po podwórku fruwajÄ… kuleczki styropianu... ZainteresowaÅ‚ siÄ™ skÄ…d ten opad ;) OkazaÅ‚o siÄ™, że pod dachem nad oknem sypialni "COÅš" wydziobaÅ‚o dziurÄ™ w elewacji... Dosyć dużą dziurÄ™, dziuplÄ™... :/ Nie wiedzieliÅ›my za bardzo co to za ptaszysko.... ZabezpieczyliÅ›my dziurÄ™ czym siÄ™ daÅ‚o, tzn wetknÄ™liÅ›my foliÄ™ żeby może odstraszyÅ‚a ewentualnego goÅ›cia.... i zadzwoniliÅ›my po naszego Pana Czesia żeby pomógÅ‚ nam coÅ› zrobić ze szkodÄ…... A że byÅ‚ już wieczór umówiliÅ›my siÄ™ na nastÄ™pny dzieÅ„... NastÄ™pnego dnia rano, byÅ‚a to sobota siedziaÅ‚am sobie w kuchni delektujÄ…c siÄ™ kawÄ…... ...nagle mój spokój coÅ› zakłóciÅ‚o... gÅ‚oÅ›ne pukanie w Å›cianÄ™.... wyskoczyÅ‚am na dwór a tam... dziÄ™cioÅ‚ na Å›cianie..... zaczÄ…Å‚ pukać sobie obok zasÅ‚oniÄ™tej dziupli.... :/ wystraszyÅ‚am go i zwiaÅ‚ na rosnÄ…cÄ… obok akacjÄ™....
Mój mąż tak się zdenerwował, że postanowił potraktować go wiatrówką, której nie posiadamy... :) Zaczął szukać w internecie jak można odstraszyć takiego gościa.... Napisano, żeby powiesić kolorowe wstążki a dzięcioł nie przyleci.... Ciężko było mi znaleźć coś takiego ale wpadłam na pomysł... ;) Powiesiliśmy drewnianego kolorowego motyla z błyskającymi koralikami i dzwoniącymi rurkami oraz lewka- zawieszkę, która posiada kolorowe wstążki, z pokoju mojego syna.... ;)
I w ten oto sposób dostępu do naszego Kowalika pilnuje lew i motyl :) A wygląda to tak.....
Tymczasowo dziupla została zaklejona pianką... :)
A tak wyglÄ…da Kowalik - ptaszek ;)
Nasz dom usytuowany jest w fajnym przyrodniczo miejscu.... Nad rzeką Świder - która stanowi Rezerwat Przyrody.... Jesteśmy niby w centrum ale na uboczu ;) i blisko przyrody.... Ostatnio wybraliśmy się na spacer z moim sykiem.... Była piękna, jesienna pogoda, świeciło słonko i zrobiliśmy parę fotek....
A tak przy okazji mój znajomy organizuje spływy kajakowe rzeką Świder - RiverSquad.... jeśli ktoś miałby ochotę popływać kajaczkiem i nacieszyć się przyrodą... ;)
I takimi pięknymi widoczkami żegnam się z Państwem dziś :)
25.10.2013, 11:14 No tak, kiedy się mieszka w takim (pięknym!) miejscu, to należy się liczyć z intruzami. Na wszelki wypadek polecałabym jednak wiatrówkę (bo jak coś większego postanowi z Wami zamieszkać?), hihi. A co do kotów, to ja mam od kilku dni dodatkowe 3 malutkie czarne diabełki, które ktoś wyrzucił wieczorem nad rzeką i szukam dla nich domów, bo nasz kocurek okropnie się wkurzył... Czasem warto mieć w otoczeniu zwierzyniec, niż ludzi takich, jak pierwotny właściciel kociąt... Pozdrawiam również znad rzeki :) Gość 13.11.2013, 19:23 fanaberies- kiedy kolejne wpisy, zaglądam tutaj prawie codziennie. anna_j_75 25.11.2013, 20:59 Całkiem zabawna historia, jak się czyta z boku. Podejrzewam, że Wam do śmiechu nie było. W domu rodziców mieliśmy kiedys problem z sarnami i dzikami... Na szczęście nawet prowizoryczne ogrodzenie pomogło. Mimo wszystko - przyroda :) 26.11.2013, 10:04 Ale co zrobić.. z naturą nie wygrasz.... ;) architekt_dls 28.11.2013, 17:27 bardzo przyjemnie czyta się twojego bloga, fajnie, że chcesz się z niam dzielić swoimi przemyśleniami i historiami z życia codziennego. Co do projektu to bardzo on mi się podoba, zwłaszcza konstrukcja dachu. Lubie takie właśnie :) Okolice domu widać też masz ciekawe :) Super, świeże powietrze każdego dnia i fajni sąsiedzi :D Witam ! Dawno mnie nie było tutaj... brak czasu... Mieszkamy już w Kowaliku od 5 kwietnia... :) Pierwsza wiosna w nowym domu za nami, pierwsze lato no i zaczęła się pierwsza jesień.... Domek jest bardzo wygodny... W sumie nic bym nie zmieniła w projekcie.... Jest funkcjonalny... Cieszę się, że wybrałam właśnie ten projekt... :) Nie wiem czy Wam pisałam, że chwilowo na miejscu kominka w salonie stoi stół... :) Zastanawiamy się jak przemeblujemy salon gdy kominek w końcu powstanie... :)
Chyba pisałam na blogu, że mieszka z nami Kocia... Kotka, którą ktoś wyrzucił a my ją przegarnęliśmy.... :) Koło naszego domu kręci się trochę kotów... Jeden próbował z nami zamieszkać.... Kręcił się, zaglądał aż w końcu postanowiliśmy się nim zaopiekować i przyjąć pod nasz dach... Okazało się, że kot jest kotką.... Zabraliśmy do weterynarza, zrobiliśmy zabieg sterylizacji by nie mieć stada małych kotów.... Nazwaliśmy Mruczka.... i..... I niestety nasza Kocia nie dogadała się z nową... Najpierw nasza zaatakowała Mruczkę a potem Mruczka atakowała Kocię... Doszło do tego że nasza stara kocica nie mogła wejść do domu... Musieliśmy oddać nową ... To nasza kocica - Kocia ...
A to nowa - Mruczka - teraz w nowym domu Malina :) Co do kotów... Przychodzi do nas jeszcze rudy, czarny i kot krowa - przyjaciel naszej Koci ;) Jest to chyba jakiÅ› rasowy kot... ale dosyć zaniedbany.... SkradaÅ‚ siÄ™ w okolice naszego domu ale na nasz widok uciekaÅ‚... przez lato oswoiÅ‚ siÄ™ na tyle, że raz pozwoliÅ‚ mi siÄ™ dotknąć.... ale spojrzaÅ‚ na mnie z pogardÄ… i odszedÅ‚.... trochÄ™ go dokarmiamy... UdaÅ‚o mi siÄ™ zrobić fotkÄ™... JeÅ›li ktoÅ› siÄ™ zastanawiaÅ‚ czy lubiÄ™ koty.... To tak... Bardzo lubiÄ™ ;) To zdjÄ™cie zrobiÅ‚am z kuchni.... Jak widzicie mamy nieciekawy widok :( ale cóż.... W tym miejscu w prawym rogu bÄ™dzie staÅ‚ w przyszÅ‚oÅ›ci garaż.... ZasÅ‚oni trochÄ™ tÄ… przepiÄ™knÄ… Å›cianÄ™... :) Zaczynam znowu pisać na bieżąco mój blog.... mam Wam dużo do opowiedzenia.... :) O sypialni, o nadzorze budowlanym, o kwiatach, o wakacjach na Mazurach i wybrykach moich ;) i mojego synka, o wystawie kotów, o delegacji nad morze, o grzybkach itp. itd. ;) Do nastÄ™pnego wpisu.... ;) Gość 20.10.2013, 21:05 fanaberies- super, że znowu bÄ™dziesz tutaj pisaÅ‚a. Już nie mogÄ™ doczekać siÄ™ kolejnych wpisów. 21.10.2013, 15:51 Nie bÄ™dziemy ukrywać ,że my tez bardzo lubimy i mamy koty.Czarne ,bure . Pieski też mamy. Czekamy z niecierpliwoÅ›ciÄ… na dalsze wpisy, wrażenia i zdjÄ™cia z KOWALIKA Budniu 27.10.2013, 08:32 Uwierzcie mi, uwielbiam czytać wpisy mojej żony ;-) ARCHIWUM WPISÓW» 2021 kwiecieñ
» 2015 wrzesieñ » 2013 grudzieñ » 2013 listopad » 2013 pa¼dziernik » 2013 maj » 2013 kwiecieñ » 2013 luty » 2012 grudzieñ » 2012 listopad » 2012 pa¼dziernik » 2012 wrzesieñ » 2012 sierpieñ » 2012 lipiec » 2012 czerwiec » 2012 maj » 2012 kwiecieñ » 2012 marzec » 2012 luty » 2012 styczeñ » 2011 grudzieñ » 2011 listopad » 2011 pa¼dziernik » 2011 wrzesieñ » 2011 sierpieñ » 2011 lipiec » 2011 czerwiec » 2011 maj |
|
Serwis fanaberies.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowuj±cej i uzyskuj±cej dostêp do informacji w urz±dzeniu koñcowym u¿ytkownika (w szczególno¶ci z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyra¿ona na korzystanie z tych technologii przez fanaberies.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach zwi±zanych ze ¶wiadczeniem us³ug drog± elektroniczn± mo¿e w ka¿dym momencie zostaæ zmodyfikowana lub odwo³ana w ustawieniach przegl±darki. Wiêcej informacji znajd± Pañstwo w zak³adce Polityka dotycz±ca cookies